Jak tylko pamiętam już od dziecka miałem kłopoty zdrowotne – przeziębienia, infekcje, wiecznie zapchany nos. Katar – to codzienność – leczony trwał siedem dni – nie leczony tylko tydzień. Wiele wskazywało na to, że mam słabszy system immunologiczny. Nic nie pomagało – zawsze kilka razy do roku byłem chory. I tak było do niedawna – skończyło się kiedy poznałem pewne produkty zwane suplementami.
Poleciła mi je dalsza kuzynka, która już te witaminy odkryła parę lat temu i wyleczyła nimi siebie i całą swoją rodzinę. Kiedy dowiedziała się o moich kłopotach podała mi na miary na pewne strony internetowe i tak poznałem produkty witaminowe firmy Calivita International.
Zacząłem stosować ich witaminę C z flawonoidami. Ktoś powie po co kupować jakieś drogie witaminy skoro można w aptece kupić takie same i to za dużo mniejsze pieniądze? Otóż w aptece witaminy – owszem nazywają się tak samo – ale nie są takie same. Tam sprzedają same syntetyki, natomiast Calivita oferuje witaminy naturalne. A naturalne oznacza przyjazne dla organizmu i – przede wszystkim – przyswajalne. Co komu przychodzi z łykania witaminy aptecznej skoro organizm przyswoi sobie 10 – 15% całości? Natomiast Calivita utrzymuje się dłużej w organizmie, przyswajalna jest w 90% i jej działanie jest widoczne już po kilku dniach stosowania.
Mógłbym tak jeszcze długo pisać o zaletach Calivita….
Powiem tylko jedno – te witaminy mnie postawiły na nogi i nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem katar czy grypę.